Bloog Wirtualna Polska
Są 1 095 002 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Chelsea Londyn 2-0 Lewski Sofia

środa, 06 grudnia 2006 16:12

 W ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów Chelsea Londyn na własnym boisku pewnie pokonała mistrza Bułgarii – Lewskiego Sofia 2-0. Na Stamford Bridge bramki padały po strzałach Andriya Shevchenki i Shauna Wright-Phillips’a.

Chelsea - Levski Sofia 2:0 (1:0)
1:0 Shevchenko 27'
2:0 Wright-Phillips 83'

Sędzia: Alain Hamer (Luksemburg)
Widzów: 33,358

Chelsea: Hilario - Ferreira (58 Diarra), Carvalho, Boulahrouz, Bridge, Essien, Ballack, Lampard, Robben (68 Wright-Phillips), Shevchenko (68 Kalou), Drogba

Levski: Mitrev - Milanov, Tomasic, Topuzakov, S. Angelov, Borimirov, Bardon, Eromoigbe, N. Dimitrov (59 Baltanov), Yovov (70 Koprivarov), Domovchiyski (75 Ivanov)

 

Jose Mourinho na ostatni mecz w fazie grupowej dokonał paru roszad w składzie. Jak wcześniej zapowiadał na mecz z Lewskim nie wystawił Claude’a Makelele, a w jego miejsce jako jedyny skrzydłowy w niebieskiej koszulce biegał Arjen Robben. Między słupkami nie stanął Carlo Cudicini, lecz szkoleniowiec The Blues postawił na swego rodaka Hilario. W linii obrony na lewym skrzydle Ashleya Cole’a zastąpił długo nie oglądany Wayne Bridge, a na prawej flance wystąpił Paulo Ferreira, a nie jak w poprzednich meczach Geremi Njitap.

Mecz zaczął się od mocnego uderzenia The Blues. Już w drugiej minucie meczu na rajd zdecydował się Arjen Robben, minął bramkarza, wyłożył piłkę Andriyowi Shevchence, lecz jego strzał w bardzo efektowny sposób obronił bramkarz gości Bożydar Mitrev.

W pierwszym kwadransie gry Chelsea przeważała, lecz, oprócz strzału Ukraińca, nie stworzyła sobie dogodnej sytuacji podbramkowej. Za to w 19 minucie pierwszą groźną akcje przeprowadzili piłkarze Lewskiego, jednak strzał Nikołaja Dimitrowa w porę zablokował Michael Ballack.

Bardzo aktywny na boisku był reprezentant Holandii Arjen Robben, który swoimi rajdami raz po raz siał spustoszenie pod bramką rywali, co udowodnił w 25 minucie oddając bardzo groźny strzał, lecz na posterunku był Mitrev.

Jednak co się odwlecze to nie uciecze. Już minutę później piłkarze londyńskiej Chelsea wyszli na prowadzenie. Po ładnym zgraniu Franka Lamparda, Andriy Shevchenko zewnętrzną częścią stopy umieszcza piłkę w siatce. 1-0!

O dziwo piłkarze z Sofii nie załamali się straconym golem i już pięć minut później wyprowadzili groźną kontrę. Dośrodkowywał Christo Jowow, a strzał tuż nad bramką strzeżonej przez Hilario oddał Cédric Bardon.

I to niestety dla gości z Bułgarii był koniec pobłażliwości dla nich ze strony zawodników Chelsea. Chwilę później niesamowity w tym meczu Arjen Robben minął trzech rywali, lecz w końcu zablokował go Richard Eromoigbe. Niecałe 120 sekund później z piękną kontrą wychodzi Essien, podaje do Shevchenko, lecz Sheva myli się o milimetry.

Lewski nie zdążył nawet ochłonąć po niewykorzystanej sytuacji Ukraińca, a już chwile później koszmarny błąd Mitreva, który minął się z piłką, jakimś cudem nie wykorzystał Ricardo Carvalho.

Tuż przed przerwą dwójkową akcją popisuje się dwójka napastników The Blues. Didier Drogba zgrywa piłkę do Shevy, lecz jego strzał broni Mitrev.

Pierwsze 45 minut, po dobrej i kontrolowanej grze przez The Blues, podopieczni Jose Mourinho prowadzą 1-0.

Druga połowa jak można się było spodziewać zaczęła się od ataków gospodarzy. W 54 minucie meczu piękną indywidualną akcją popisał się Michael Essien, lecz jego strzał fenomenalnie wybronił Mitrev.

Następnie gra uspokoiła się, Chelsea wyraźnie kontrolowała przebieg meczu, a goście nie mieli nic do powiedzenia.

Gra ożywiła się dopiero, gdy Jose Mourinho dokonał podwójnej zmiany. W 67 minucie na plac gry wszedł Shaun Wright-Phillips i Salomon Kalou zmieniając dotychczas dwóch najbardziej aktywnych Niebieskich – Andriya Shevchenkę i Arjena Robbena.
Siedem minut później pierwszy groźny rajd przeprowadził SWP, lecz jego dośrodkowania na bramkę nie zamienił Drogba.

Parę minut później na groźny strzał zdecydował się reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej – Salomon Kalou, lecz bohater gości Bożydar Mitrev kapitalnie obronił to uderzenie.

Ten sam zawodnik 60 sekund później, obsłużony pięknym zagraniem Franka Lamparda, marnuję kolejną sytuacje, posyłając piłkę tuż nad poprzeczką.

Jak się okazało w 83 minucie meczu Jose Mourinho miał nosa ze zmianami. W tejże minucie Wright-Phillips pięknym strzałem z dystansu pokonał bardzo dobrze spisującego się Mitreva – nie do obrony!

Po strzeleniu drugiej bramki Chelsea nie spuszczała z tonu. Strzały Essiena i Lamparda, odpowiednio – broni Mitrev i blokuje obrońca.

W doliczonym czasie gry autorem honorowego gola dla Lewskiego mógł zostać Borimirov, lecz Hilario popisał się pewną interwencją.

Spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem The Blues, którzy awansowali z grupy A Ligi Mistrzów z pierwszego miejsca. Drugą pozycje zajęłą FC Barcelona, która w dzisiejszym meczu ograła na Camp Nou Werder Brema 2-0 po golach Ronaldinho (z rzutu wolnego) i byłego zawodnika Chelsea - Eidura Gudjohnsena.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Grupy Ligi Mistrzów !

czwartek, 24 sierpnia 2006 20:41
 Oto wszystkie grupy Ligi Mistrzów. Chelsea znalazła się w grupie A z obrońcą trofeum- Barceloną, Werderem Brema, Levskim Sofia.

Drugi rok z rzędu trafiamy do grupy z klubowym mistrzem Europy. Liverpool, teraz Barcelona. Jednak rok temu ani Betis Sewilla, ani Anderlecht Bruksela nie miały szans na wyjście z grupy. Teraz jednak na przeszkodzie stanie także Werder Brema.

Więcej informacji już wkrótce...

---------------------------------------
Grupa A

1. Barcelona
2. CHELSEA!!!
3. Werder Brema
4. Levski Sofia
---------------------------------------

Grupa B

1. Inter
2. Bayern
3. Sporting Lisbona
4. Spartak Moskwa

Grupa C

1. Liverpool
2. PSV
3. Bordeaux
4. Galatasaray

Grupa D

1. Valencia
2. AS Roma
3. Olympiakos
4. Szachtar Donieck

Grupa E

1. Real Madryt
2. Lyon
3. Steaua Bukareszt
4. Dynamo Kijów

Grupa F

1. Manchester United
2. Celtic
3. Benfica
4. FC Kopenhaga

Grupa G

1. Arsenal
2. Porto
3. CSKA Moskwa
4. Hamburg

Grupa H

1. AC Milan
2. Lille
3. AEK Atheny
4. Anderlecht
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Domenech ostrzega Makelele.

czwartek, 24 sierpnia 2006 20:37
 Selekcjoner reprezentacji Francji - Raymond Domenech - ostrzegł pomocnika Chelsea - Claude Makelele -, że jeśli ten odmówi przyjazdu na mecz kwalifikacyjny wyśle postulat do FIFA, aby zawiesić go na dwa mecze klubowe.

Trzydziesto-trzy letni zawodnik mistrza Anglii został powołany na mecze z Włochami i Gruzją w przyszłym miesiącu, mimo że ten ogłosił rozbrat z reprezentacja po przegranym finale Mistrzostw Świata z Włochami. Trener "Trójkolorowych" chce mieć za wszelką cenę tego zawodnka na pierwsze mecze eliminacyjne do Mistrzostw Europy.

Przepisy FIFA wyraźne mówią, że każdy piłkarz, który odmówił przyjazdu i wystąpienia w meczu swojej reprezentacji powinien być wykluczony z dwóch meczów swojego klubu. Domenech powiedział, że jeżeli Makelele odmówi przyjazdu, wykorzysta ten przepis.

Raymond Domenech rozmawiał z samym zainteresowanym i trenerem Chelsea Jose Mourinho na temat jego ewentualnego występu w barwach reprezentacji i ma nadzieję, że były zawodnik Realu Madryt przyjedzie na zbliżające się zgrupowanie.

"Rozmawiałem z Claude, ale nie spytałem o jego opinię na ten temat." - powiedział trener "Les Blues".
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mourinho po meczu

czwartek, 24 sierpnia 2006 20:36
 Jose Mourinho po meczu powiedział, że wynik jest sprawiedliwy.

To była druga porażka The Blues na Riverside Stadium. W przeciwieństwie do tamtego meczu który Chelsea przegrała 3:0, tym razem goście przeważali by przed końcowym gwizdkiem stracić dwie bramki.

"Middlesbrough zasłużyło na wygraną. Odemnie nie ma żadnej skargi na arbitrów nie było żadnych pomyłek ani głupich kar"

"Nie możemy mówić, że to był pech musimy winić nasz własny występ"

"Czekaliśmy na końcowy gwizdek i tylko patrzylismy jak Middlesbrough gra i strzela bramki"

"W futbolu jest 90 minut a nie 75"

"To nie był ten zespół, który zdobywał mistrzostwo, to nie była postawa jakiej oczekiwałem"

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Boro 2:1 Chelsea

czwartek, 24 sierpnia 2006 20:34

 Nie pomogła nawet pierwsza bramka Andriya Shevchenko w Premiership, słaba druga połowa i utrata dwóch bramek w ostatnich 10 minutach spotkania - sprawiła, że z Riverside znów wyjeżdżamy pokonani.

Dwadzieścia dziewięć tysięcy fanów Middlesbrough liczyło, że ich ulubieńcy podtrzymają rozpoczętą w ubiegłym sezonie passę korzystnie dla siebie rozstrzyganych pojedynków z najsilniejszymi zespołami ligi - o ile Chelsea w tym sezonie do tego małego grona będzie należała, to gospodarze nie zawiedli. Co innego goście...

Pierwsze 16 minut było dla nas dobre właściwie tylko dlatego, że w połowie minuty piętnastej do bramki trafił Shevchenko. Po świetnym zagraniu Essiena między dwóch obrońców, Wayne Bridge zagrywa z "pierwszej", z lewej strony pola karnego do Shevy, a ten przy odrobinie szczęścia pokonuje Schwarzera płaskim strzałem.

Wspomnieć jednak trzeba, że zanim piłka wpadła do siatki Boro mogła leżeć w naszej już 3 razy - po strzale Mendiety bądź groźnych główkach Chris'a Rigotta i Yakubu.

Słaby początek możemy próbować tłumaczyć tym, że na rozgrzewce urazu doznał Arjen Robben i do pierwszej jedenastki w ostatniej chwili wskoczył Salomon Kalou.

Kupiony niedawno reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej prezentował się (piłkarsko) całkiem nieźle - raz nawet zabrakło mu centymetrów do zdobycia gola, gdy nie sięgnął dośrodkowania swojego rodaka, Didiera Drogby.

Skoro już o Drogbie mowa, to jak zauważa reporter BBC, on i jego partner z ataku Shevchenko sprawiali wrażenie raczej współ-zawodniczących niż współ-pracujących ze sobą. Brzmi niepokojąco..

Ale narazie mówimy o pozytywach - i do nich na pewno ukraiński snajper należał, był bardzo ruchliwy na tyle, że jak pisze wyżej wspomniany reporter aż miło było na niego patrzeć (niczego nie sugeruję.... ). Pomimo świetnie wykonanego w pierwszej połowie rzutu wolnego i oczywiście bramki, jego najlepszą akcją był świetny rajd przy linii bocznej i dośrodkowanie na głowę Lamparda, który trafił w poprzeczkę !

Sam Lampard rozgrywał raczej przeciętny mecz, był niewidoczny, zresztą - grał jak cała nasza pomoc. Gdyby wykorzystał dośrodkowanie Shevy może gospodarze by się już nie podnieśli.

Jako, że tego nie zrobił wystarczyły dwie zmiany trenera Southgate'a (wprowadzenie młodego pomocnika Lee Cattermole'a i doświadczonego Marka Viduki) żeby Boro się odrodziło.

Dzięki świeżości nowych piłkarzy zaczęli grać bardziej do przodu i chyba z upływem czasu coraz bardziej przekonywali się, że mogą powalczyć z Chelsea o punkty.

Gdy upłynęło tego czasu 80 min. rzut wolny Rochembacka z linii pola karnego świetnie na bramkę zamienił Pogatetz.

Mała niespodzianka i duży szok dla piłkarzy (nie mówiąc już o wybuchach radości wśród prowadzących wtedy 2:0 w Londynie z Charltonem fanów Manchesteru...).

Po bramce piłkarze Boro postanowili pójść za ciosem, remis, który odbieranoby jak ich wielkie zwycięstwo to było dla nich zdecydowanie za mało, poza tym jak często zdarza im się taka okazja do pokonania The Blues (niedługo chyba odpowiedź będzie brzmiała - średnio raz w roku?) - i to się opłaciło. W 90 minucie spotkania do podania Yakubu pierwszy dopadł Viduka i z bliska nie dał żadnych szans na obronę Cudiciniemu. 2:1 i fani na Riverside oszaleli......

Ach to Riverside.. Magiczne Riverside.. Cóż począć? Jeśli nawet poradzimy sobie z magią to z VooDoo i tak nie wygramy. Może pozostanie nam liczyć na to, że Boro znajdzie jakiegoś hojnego sponsora chcącego stworzyć im nowy stadion? Fly Emirates niestety zajął już Arsenal, ale może ktoś z klubu szepnie słówko włodarzom Samsunga, że gdyby w swoich głębokich kieszeniach znaleźli parenaście niepotrzebnych milionów funtów...


Chelsea (4-1-3-2): Cudicini; Ferreira, Carvalho, Terry (c), Bridge; Makelele (Wright-Phillips 84); Essien, Lampard, Kalou; Shevchenko, Drogba,

Manager: José Mourinho.

Middlesbrough (5-4-1): Schwarzer; Davies, Pogatetz, Riggott, Taylor (Cattermole 60); Mendieta (Viduka 71), Parnaby, Boateng (capt), Rochemback, Downing; Yakubu.

Manager: Gareth Southgate.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mourinho chwali Terry'ego

poniedziałek, 21 sierpnia 2006 15:57
 Jose Mourinho jest zadowolony z obecnej formy Johna Terry’ego. Jego zdaniem obecność kapitana reprezentacji Anglii na boisku, wnosi wiele do drużyny.

Po meczu Jose Mourinho przyznał, że występ naszego stopera stał pod znakiem zapytania, ponieważ Terry odniósł lekką kontuzję w Piątkowym treningu.

Jak na razie John Terry pokazuje jak świetnym jest zawodnikiem. Swoje fantastyczne obrony we własnym polu karnym przeplata z świetnymi wyjściami ofensywnymi.

Terry jest wielki.”

„Jestem zadowolony, że wystąpił w tym meczu. Wiedziałem, że mimo kontuzji nie odpuści meczu rozpoczynającego rozgrywki w Premiership.”– zakończył „The Special One”.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Boulahrouz oficjalnie w Chelsea !

poniedziałek, 21 sierpnia 2006 15:55
 Na oficjalnej stronie Chelsea Londyn pojawiła się informacja, że Khalid Boulahrouz pomyślnie przeszedł testy medyczne i podpisał kontrakt.

Nie została ujawniona kwota transferu i nie jest znane ilo letni kontrakt podpisał.

W Hamburgu SV spędził dwa sezony, gdzie rozegrał 52 mecze w podostawowym składzie i raz wchodził z ławki rezerwowych zdobywając jednego gola.

Jego ostatni sezon w Niemczech był niezwykle udany, rozegrał 29 z 34 meczów w Bundeslidze a jego klub zajął trzecie miejsce w lidze z najmniejszym stosunkiem straconych bramek (30).

Trzecie miejsce wywalczone w ostatnim sezonie gwarantowało start Hamburga w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Boulahrouz nie zagrał w tym meczu i to oznacza, że będzie mógł w tych rozgrywkach występować w Chelsea.

Khalid profesjonalną karierę rozpoczął w Waalwijk RKC, gdzie trenerem wtedy był aktualny szkoleniowiec Tottenhamu Marcin Jol.

Jego dobrą formę zauważył Marco van Basten szkoleniowiec reprezentacji Holandi i debiut w reprezentacji Boulahrouz zaliczył z Liechtenstein we wrześniu 2004 roku.

Rozegrał siedem meczów w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata lecz na samym turnieju siedział na ławce rezerwowych.

Oto co Jose Mourinho powiedział:

"W meczu gdy możesz mieć tylko 16 graczy, ważne jest aby mieć pokrycie dla wielu pozycji. Tak teraz np. mogę mieć Boulahrouza, Ricardo Carvalho i Johna Terrego - trzy opcje w środku obrony, Mogę mieć Paulo Ferreirę i Boulahrouza - dwie opcje dla prawej strony, Mogę mieć Boulahrouza i Wayne Bridga - dwie opcje dla lewej strony."

Wicedyrektor Steve Clarke dodał:

" Boulahrouz jest bardzo dobrym graczem i będzie dużym wzmocnieniem naszego zespołu, On może grać na każdej pozycji w obronie. Ważne jest aby mieć jednego lub dwóch takich graczy w zespole, którzy moga grać na kliku pozycjach"
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Lamaprd chce zostać w Chelsea do końca kariery

poniedziałek, 21 sierpnia 2006 15:54

 Frank Lampard powiedział, że chciałby zakończyć swoją karierę na Stamford Bridge.

Tym samym zakończone zostaną spekulacje na temat przejścia Lamparda do Barcelony.

" Jestem bardzo szczęśliwy w Chelsea, świetnie sie tutaj czuję, transfer do Chelsea był przełomowym momentem w mojej karierze."

" Zawsze chciałem wspiąć się na sam szczyt i czuję, że tutaj mogę to zrobić. "

"Mam świetne relecje z kolegami z drużyny, kibicami i trenerem, Chelsea jest w moim sercu i zawsze w nim pozostanie, tworzymy tutaj jedną wielką rodzinę"

"Mamy świetny zespół i wielkie szanse na zdobycie upragnionej Ligi Mistrzów"


Lampard przyznał też, że były prowadzone rozomowy na temat przedłużenia kontraktu.

" Zostało mi jeszcze trzy lata kontraktu i były już prowadzone rozmowy na temat jego przedłużenia jeszcze przed MŚ ale wtedy nie chciałem o tym rozmawiać ponieważ chciałem skupić sie na turnieju"

"Nie ma pośpiechu zostało mi jeszcze trzy lata "


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Szybka przechadzka Chelsea!

poniedziałek, 21 sierpnia 2006 15:46
 Czemu „szybka przechadzka”? Gdyż spacerem tego nazwać nie można było, ale zwycięstwo okazałe, wygrane w dość dobrym stylu jak na drużynę, która miała mało czasu na przygotowania do sezonu.

Chelsea zagrała pewnie w środku pola. Powoli na gwiazdę SB wyrasta Michael Essien, który prawdopodobnie już dorównał umiejętnościami Makelele. Lampard odzyskał dawną skuteczność. Dziś zdobył bramkę i czarował kibiców swoimi długodystansowymi podaniami. Pewnym punktem defensywy (jak zawsze) był John Terry. Kapitan The Blues wpisał się nawet na listę strzelców, zdobywając gola głową po wrzutce Arjena Robbena. W ataku, Szewa dwoił się i troił, ale bramki nie strzelił. Ukrainiec miał kilka okazji, ale zabrakło mu precyzji. Co prawda trafił do siatki Man. City, ale sędzia nie zaliczył trafienia ze względu na offside.

Manchester nie okazał się zbyt wymagającym przeciwnikiem. Piłkarze z północy nie potrafili rozgryźć defensywy The Blues i nie stworzyli zbyt wiele okazji.

Najpiękniejszy gol padł na 3:0, gdy po niskim dośrodkowaniu Bridge’a, szczupakiem piłkę do bramki skierował Drogba. Wyglądało to bardzo efektownie, a asysta doda pewności siebie Waynowi, który najprawdopodobniej, będzie musiał walczyć o miejsce w składzie z Ashley Colem. Ale wróćmy do początku... Już w 11 minucie po rzucie wolnym i strzałem głową, wynik otworzył JT. Po tym strzale Chelsea nie spoczęła na laurach. The Blues 15 minut po euforii wywołanej zdobyciem prowadzenia, podwyższyli go za pomocą Franka Lamparda. W 78 minucie gry, gola na 3:0 strzelił Drogba.

Otwarcie sezonu dla Mistrzów Anglii można uznać za udane. Czekamy na więcej takich występów. Następny przeciwnik – M.’Boro

Chelsea 3 - 0 Manchester City
Terry 11, Lampard 26, Drogba 78

Chelsea: Cudicini, Ferreira, Terry, Carvalho, Bridge, Wright-Phillips (Kalou 72), Lampard, Essien, Robben (Diarra 79), Shevchenko, Drogba (Mikel 83)

Man City: Weaver, Richards, Distin, Dunne, Thatcher, Sinclair, Barton, Dabo (Vassell 57), Reyna (Ireland 72), Corradi, Samaras (Dickov 57)

Żółte kartki: Essien (63); Dabo (15) , Corradi (49) , Dickov (71)
Czerwone kartki:Corradi (63)

Sędziował: S. Bennett
Widzów: 41,953
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Nowe życie Shevy

piątek, 18 sierpnia 2006 15:41

 Nowe życie na Wyspach Brytyjskich ukraińskiego piłkarza Andrija Szewczenki to rodzinny samochód, zamiast sportowego ferrari, poprawa gry w golfa i nauczenie się - najszybciej jak to możliwe - angielskiego.

W poniedziałek nowy napastnik londyńskiego klubu Chelsea przypłynął Tamizą motorówką do eleganckiego klubu motorowodnego, gdzie powitano go na specjalnym lunchu, finansowanym przez sponsorów.

"Przepraszam za mój angielski. Obiecuję wam, że będzie z nim lepiej za kilka miesięcy" - powiedział Szewczenko po ... włosku. W tym języku odpowiadał na pytania.

Od czasu transferu z AC Milan (za 30 mln funtow - 56,65 mln dol.) życie piłkarza uległo zasadniczym zmianom. Opanowanie angielskiego nie będzie dla Szewczenki trudne, zważywszy, że jego rodzina to mieszanka krwi siedmiu narodów. Jego amerykańska żona Kristen Pazik, którą poznał na przyjęciu Armaniego w Mediolanie, ma ojca pół-Polaka pół-Francuza i włosko-hiszpańską matkę. Sam "Szewa", jak go nazywa żona, jest, według niej, w pięciu procentach Niemcem. Ślub piłkarz brał w klubie golfowym w Waszyngtonie w lipcu 2004 r., a już w listopadzie tamtego roku urodził mu się pierwszy synek, Jordan. Narodziny drugiego potomka spodziewane są pod koniec tego roku.

Piłkarz potrafi ciężko pracować i szybko się uczy. Jest zdolny i ambitny, ma szerokie zainteresowania. Żona, była modelka, już przyrzekła, że w domu nie będzie się mówić po włosku, lecz po angielsku. Andrij ma porzucić szybkie samochody i przesiąść się do rodzinnego pojazdu, z bagażnikiem wypełnionym kijami golfowymi.

Jako chłopiec, na Ukrainie, lubił grać w hokeja, uprawiał boks, zapasy i koszykówkę, ale - jak mówi - "futbol zdobył moje serce". "Wybrałem futbol, a futbol wybrał mnie" - powiedział Szewczenko, dodając, że golf nigdy nie konkurował z piłką nożną, bo na Ukrainie nie było pól golfowych. A na Wyspach nie wypada nie grać dobrze w golfa...

Szewczenko dobrze pamięta nieudany egzamin piłkarski z dryblingu, gdy nie dostał się do specjalistycznej szkoły. Potem była błyskotliwa kariera..., 127 goli w 207 meczach dla Milanu. "Przekonałem się, że różnica między zwycięstwem, a przegraną jest niewielka. Czasami to kwestia szczęścia. Więc teraz w Chelsea niczego nie przewiduję na przyszłość. Chcę tylko ciężko pracować, uczyć się angielskiego i mieć nadzieję na sukces" - zakończył nowy piłkarza Chelsea


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Cole jeszcze w tym tygodniu w Chelsea ?

czwartek, 17 sierpnia 2006 19:59
 Jak twierdzi "THE TIMES", szkoleniowiec Arsenalu Arsene Wenger powiedział vice prezydentowi klubu Dein'owi, aby ten jak najszybciej sfinalizował transfer Cola do Chelsea.

Gdyż jak twierdzi obecność Ashley'a na treningu psuje morale drużyny. 25 - letni obrońca nie został nawet zaproszony do zdjęcia kadry na sezon 2006/07.

Transfer będzie opiewał na około 20 mln funtów. Część z tych pieniędzy Arsenal ma przeznaczyć na zakup nowego obrońcy.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mourinho: Potrzebuję dwóch obrońców

czwartek, 17 sierpnia 2006 19:57
 Jose Mourinho mówi, że przed zakończeniem okna transferowego ma zamiar sprawidzić jeszcze dówch obrońców.

Jak wiemy do Valenci przeniósł się Asier Del Horno a Robert Huth prawdopdobnie opuści "The Blues" a więc pojawi się luka i Portugalczyk chce ją zapełnić.

"Potrzbujemy jednego lub dwóch obrońców, ponieważ sprzedaliśmy paru a żadnego nie kupiliśmy"

"Nie matwię się o pomoc i atak ponieważ pozyskaliśmy dwóch doświadczonych piłkarzy, którymi są Michael Ballack i Andriy Szewczenko"- powiedział Mourinho

Kogo Mourinho miał na myśli ? Pierwszym zapewne jest Ashley Cole a tym drugim ? Dowiemy się przed 31 sierpnia.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Joaquin chce opuścić Betis

czwartek, 17 sierpnia 2006 19:55
 Joaquin Sanchez, największa gwiazda Betisu Sewilla oświadczył, że chce opuścić zespół "biało-zielonych" zanim zakończy się okienko transferowe.

Od około 2 sezonów prawoskrzydłowy ten jest łączony z Chelsea. Oczywiście teraz także nie może się bez tego obyć, ale sam piłkarz nie mówi gdzie dokładnie chce przejść.

"Osiągnąłem wszystko co się dało z Betisem."- mówi dziennikowi "As".

"Powiedziałem Irurecie (trener Betisu) że nadszedł już czas abym odszedł."

Na Wyspach z pewnością znajdą się chętni do kupna reprezentanta Hiszpanii. Joaquin w koszulce Chelsea? Bardzo mało prawdopodobne. Prędzej zagra w Newcastle albo Liverpoolu, o ile wogóle opuści półwysep Iberyjski, bo ponoć ofertę w wysokości 15 mln Euro złożyła za niego Valencia.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Opis meczu: Anglia 4-0 Grecja

czwartek, 17 sierpnia 2006 13:02

 Wczoraj na Old Trafford w Manchesterze odbyło się towarzyskie spotkanie pomiędzy Anglią i Grecją. Dla Albionu był to pierwszy pojedynek od przegranego po karnych ćwierćfinału na MŚ w Niemczech z Portugalią. Natomiast dla nowego trenera Anglii - Stevego McClarena pierwszy mecz po podjęciu pracy w reprezentacji, po odejściu Szweda Svena-Gorana Erikssona.

Po raz pierwszy opaskę kapitana zespołu założył obrońca Chelsea Londyn - John Terry. Wcześniej z funkcji tej zrezygnował David Beckham, który teraz nie otrzymał powołania.

Dobiegła 14. minuta i Anglicy za sprawą bramki kapitana Johna Terryego wyszli na prowadzenie. Najpierw rzut wolny ze środka pola na prawą stronę do Croucha. Ten zgrywał na środek ale golkiper wypiątkował piłkę wprost do Downinga. Po ponownym dośrodkowaniu Terry głową umieścił futbolówkę w siatce.

W 16. minucie Gerrard dośrodkował z prawej strony w pole karne, a tam Crouch głową uderzył minimalnie obok prawego słupka.

Minął kwadrans i było 2:0 dla Wyspiarzy. Futbolówkę po lewej stronie otrzymał Defoe. Podał prostopadle do Lamparda. Ten wbiegł w obręb pola karnego i lewą nogą umieścił futbolówkę w siatce.

W 34 minucie błąd środkowych obrońców i było 3:0 dla Anglików. Najpierw strzelał Lampard. Bramkarz Grecji sparował piłkę ale do niej najszybciej dopadł Crouch, który nie miał problemów z dobitką.

Wyspiarze się rozstrzelali, bo w 42. minucie było 4:0. Z lewej strony dośrodkował Downing, a głową po koźle futbolówkę do siatki wbił po raz drugi Crouch.

Po przerwie Grecy wzięli się ostro do roboty. W 54. minucie oddali 3 strzały. Najpierw bronił wprowadzony po przerwie Kirkland, a chwilę później w lewym narożniku honor ratował Ashley Cole wybijając futbolówkę z linii bramkowej.

Wyspiarze nie nadawali w drugiej połowie oszałamiającego tempa. W 78 minucie rezerwowy Richardson oddał strzał z lewej strony. Futbolówka jednak została zablokowana na korner.

Anglia - Grecja 4:0 (3:0)
1:0 Terry 14'
2:0 Lampard 30'
3:0 Crouch 35'
4:0 Crouch 42'

Sędzia: Wolfgang Stark (Niemcy)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Urodziny Williama Gallasa !!!

czwartek, 17 sierpnia 2006 12:57

 29 lat temu w Francuskim Ansieres urodził się William Gallas

Swoją piłkarską karierę zaczął w Caen, z skąd potem przeszedł do drużyny z Marsylii.

Dnia 18.05.2001 roku został sprowadzony na Stamford Bridge.

Czy to, iż obchodzi swoje kolejne urodziny w barwach The Blues sprawi, że będzie


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zapowiedź sezonu 2006/07

środa, 16 sierpnia 2006 22:43

 Sezon w Premiership zaczyna się 18 sierpnia meczem pomiędzy Sheffiled United a FC Liverpool. Natomiast mistrzowie Anglii – Chelsea Londyn, sezon zaczynją meczem z Man. City 20 sierpnia (niedziela)

Głównymi faworytami do tytułu najlepszego klubu, najstarszej i jeden z najlepszej lig świata są cztery zespoły: Arsenal i Chelsea Londyn, Fc Liverpool i Man. Utd. Wszystkie te ekipy wzmocniły się znacząco w trwającym jeszcze letnim okienku transferowym.

Roman Abramovich jak i manager Chelsea Londyn - Jose Mourinho, mają chrapkę na kolejny, już trzeci tytuł mistrza Anglii z rzędu. Klub zasilili bardzo dobrzy zawodnicy tacy jak: A. Shevchenko, M. Ballack, S. Kalou i młoda, wschodząca gwiazda – J.O. Mikel . Ci zawodnicy, jak i ci co są w zespole ’The Blues’, mają zdobyć kolejny tytuł mistrza Anglii, jak i święcić prym w Europie.

Jak dotąd zespół Chelsea Londyn nie odniósł znaczącej roli w rozgrywkach europejskich. Abramovich wraz z Moruinho chcą aby The Blues byli najlepsi w Anglii, a także w Champions League.

Czy im się to uda, przekonamy się po zakończeniu wszystkich rozgrywek. Ja i wszyscy kibice Chelsea mamy nadzieję, że nasi ulubieńcy będą najlepsi, w Anglii i w Europie. Życzymy powodzenia w nadchodzącym sezonie 2006/2007.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Maximiliano Oliva w Chelsea

środa, 16 sierpnia 2006 22:39
Chelsea szuka młodych utalentowanych graczy, tym razem Niebiescy rozpoczęli poszukiwania w Argentynie.

Ostatnio na okres próbny na Stamford Bridge przybył Maximiliano Oliva z River Plate.

Maximiliano Oliva jest środkowym obrońcą, w ojczystym kraju mówią na niego "Passarella", po byłym kapitanie reprezentacji Argentyny, ponieważ ma podobny charakter.

Jeżeli Jose Mourinho zechce go zatrzymać, wtedy Chelsea zapłaci River Plate 1,4 miliona funtów.

Prezes River Plate jest zdesperowany by Argentyńczyk pozostał, ponieważ takie młode gwiazdy w jego klubie są potrzebne.

"Chciałbym aby Maxlimiliano został u nas, widzę go w przyszłości w pierwszej drużynie, jednak on jest jeszcze młody i to rodzice za niego zdecydują, wiem, iż to może być jego życiowa szansa."

"Oliva w tym tygodniu musi wrócić do Argentyny, ponieważ będzie reprezentować biało - niebieskie barwy podczas meczu towarzyskiego z Kolumbią w reprezentacji U-17."
- powiedział prezes agentyńskiego klubu.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ranking Fifa: Anglia piąta, Polska dopiero 30 :(

środa, 16 sierpnia 2006 22:36

 W najnowszym rakningu Fifa narodowy zespół Anglii zajmuje 5. miejsce. Prowadzi niezmiennie Brazylia, a na drugim miejscu plasują się Mistrzowie Świata - Włosi.

Nasza narodowa ekipa (Polska) plasuje się na 30. miejscu.

1.( 1.) Brazylia 1649 pkt
2.( 2.) Włochy 1550
3.( 3.) Argentyna 1479
4.( 4.) Francja 1462
5.( 5.) Anglia 1434
6.( 6.) Holandia 1322
7.( 7.) Hiszpania 1309
8.( 8.) Portugalia 1301
9.( 9.) Niemcy 1229
10.( 10.) Czechy 1223

30.( 30.) Polska 805


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Szewczenko przeprasza kibiców Milanu

środa, 16 sierpnia 2006 22:22

 Napastnik Chelsea Andrij Szewczenko przeprosił AC Milan, za pocałowanie herbu Chelsea na koszulce po strzeleniu bramki w meczu o Tarczę Wspólnoty z Liverpoolem. Piłkarz zapewnił, że nie chciał w ten sposób zdenerwować kibiców swojego byłego klubu.

Ukraiński napastnik wyznał podczas konferencji prasowej, że sam nie wiedział, co robi po strzeleniu bramki w przegranym przez Chelsea 1:2 meczu o Tarczę Wspólnoty, który jest odpowiednikiem spotkania o superpuchar krajowy. Kibice Milanu mieli się poczuć obrażeni przez ten gest.

"Naprawdę, mówię wam, jedyna koszulka, którą całuję, to koszulka reprezentacji Ukrainy "- powiedział Szewczenko. -" To się dla mnie liczy. Sam nie wiem, co robię, gdy świętuję zdobycie gola. Nie chciałem nikogo obrazić "- tłumaczył.

"W Milanie czułem się jak wśród rodziny. Podbiłem serca kibiców jakością mojej gry, i byłem tam przez siedem lat" - powiedział kapitan reprezentacji Ukrainy. "Fanów w Mediolanie nie zdobyłem dzięki gestom czy świętowaniu bramek, ale przez ciężką pracę i boiskowe zdolności. Tego samego chcę dokonać w Chelsea" - stwierdził Szewczenko .

Szewczenko, który we wrześniu skończy 30 lat, dołączył do ekipy Chelsea za 30 mln funtów (56,65 mln dolarów) przed mistrzostwami świata w Niemczech, gdzie poprowadził Ukrainę w mundialowym debiucie do 1/4 finałów.

"Szewa" powiedział, że był zachwycony strzeleniem bramki w meczu z Liverpoolem. " Ulżyło mi, gdy strzeliłem pierwszego gola [dla Chelsea], ale przykro mi, że nie wystarczyło to, by Chelsea wygrała "- stwierdził. Duże wrażenie zrobiło na nim zachowanie kibiców. "Tutejsi fani mają wielki szacunek dla piłkarzy, a atmosfera była świetna" - cieszył się ukraiński piłkarz.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Essien: "Pokonam ból i zagram!"

środa, 16 sierpnia 2006 22:20

 Pomocnik Chelsea, Michael Essien zadeklarował, że pomimo bólu zrobi wszystko, aby zagrać w inaugurującym sezon spotkaniu z Manchesterem City.

Niestety w trakcie meczu o Tarczę Wspólnoty Essien złamał sobie nadgarstek. "Bizon" założył opatrunek i dograł całe spotkanie do końca! Warto też dodać iż był najlepszym piłkarzem Chelsea na boisku...

"Kontuzja jest bardzo bolesna, ale nie powstrzyma mnie od grania. Będę gotowy na początek Premiership.

"Bardzo czekam na ten mecz. Kolejny sezon niesie ze sobą nowe wyzwania, nowe turnieje i puchary.

"Nie wyobrażam sobie abyśmy nie zdobyli mistrzostwa Anglii albo Ligi Mistrzów."


Z kazdym meczem Michael udowadnia, że jednak był wart wydanych na niego pieniędzy i na chwilę obecną, obok Andriya Shevchenki znajduje się w najlepszej.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 25 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  885  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Archiwum

O mnie

Mam na imie Andrzej mam 14 lat i poprostu JJJ(jestem jaki jestem) te osoby ktore mnie znaja to wiedza jaki jestem... Jezeli kto chce mnie poznac to pisac na GYGY 4493515 :D

O moim bloogu

YYYYYYMMMMM...TO BEDZIE BLOG O CHELSEA...YYYYYYMMMMM

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 885

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl